Szukaj Pokaż menu

Konik z Ułan Bator jest bardzo chory...

18 066  
1   9  
Kliknij sobie konika... ;)Jakoś tak wzięło nas na te łańcuszki... Ale to dlatego, że je bardzo "kochamy"... ;)

Otrzymaliśmy prośbę ciężko chorego konia z Mongolii o przesyłanie mu pocztówek z życzeniami końskiego zdrowia. Koń ów cierpi na nieuleczalną (odczłowieczą) chorobę - podatność na iluzję. Pozostało mu więc niewiele realności do przeżycia.

Dlatego jego największym marzeniem jest zostać przed śmiercią wpisanym do Księgi Rekordów Guinessa, jako adresata największej liczby pocztówek z życzeniami końskiego zdrowia. Prosimy więc o wsparcie mongolskiego konia przez wysłanie tego listu dalej w celu kontynuacji łańcuszka szczęścia.

Recepta na szczęście (podajemy na prośbę i w intencji Adresata):

Nawracanie grzesznika

20 459  
2   12  
Tutaj nie klikaj!Być może i ciebie ktoś, kiedyś będzie chciał nawracać... Przeczytaj ku przestrodze... ;)

Działo się to w małym , prowincjonalnym miasteczku zagubionym wewnątrz przepastnej Rosji. Miasteczku tak ulicokrętym i brukokoślawym jak gdyby jego jedynym projektantem i wykonawcą był Chagall.
W nieruchomym od słonecznego żaru powietrzu balansowały ponad ryneczkiem splecione w uścisku zapachy wódki, nawozu i kiszonych ogórków tworząc wręcz wymarzone tło dla skrzypków na dachu, łysych kogutów czy latających krów z parasolką.
Karczma Abrama cieszyła się jak codzień niesłabnącym powodzeniem. Wiadomo – w taki dzień wódka wsiąka w człowieka jak rosa w próchno.
W ogródku przed starozakonnym szynkiem siedział Wasilij Wasiliewicz z nabożeństwem wchłaniając dar boży wytwarzany przez miejscową gorzelnię.
Jego skupienie i uwaga z jaką oddawał się tej czynności nie znalazły najwyraźniej uznania w oczach zamiatającej ulice czarnymi jak kruk szatami prawosławnej mniszki. Rzucając mu spojrzenie na poły litościwe na poły gniewne po chwili wahania odezwała się doń w te oto słowa:

List do przyjaciela - prześlij dalej!!!

43 965  
1   25  
Zobacz więcej... Odłóż wszystkie nieistotne rzeczy na bok, wyłącz telefon, zamknij drzwi do pomieszczenia w którym jesteś - zaraz przeczytasz bardzo ważny i jedyny w swoim rodzaju ŁAŃCUSZEK, który zmieni twoje życie!

Przyjacielu mój!

Chciałbym Ci opisać, jak zmieniło się moje życie po otrzymaniu i odesłaniu pewnych e-maili. Tym, co miało na mnie szczególnie wielki wpływ, są tzw. łańcuszki:

- Po pierwsze, już nie wychodzę wieczorami z domu: zbyt obawiam się uwiedzenia przez jakąś super blond laskę, która zaprosi mnie do siebie na kawę. Bo tak naprawdę to będzie wspólniczka złodziei organów, a ja nie chcę się obudzić w wannie pełnej lodu, z jedną nerką i napisem na lustrze: „Jak nie chcesz zdechnąć, dzwoń po pogotowie”. To prawda, do jasnej...! Mnie zależy, żeby mieć plecy w całości!

- Po drugie, przestałem chodzić do kina, bo nie chcę złapać AIDS siadając na strzykawce zostawionej przez jakiegoś zaćpanego narkomana . Poza tym dowiedziałem się, że kiedy jest się w kinie, to bandyci dzwonią do rodziny z informacją, że cię porwano i żądaniem okupu.

- Nie odbieram już telefonów. Znam te numery: najpierw każą mi wcisnąć *9, a potem dostanę rachunek jak stąd w p**du za połączenia do Kataru czy innej choroby.

- Poza tym wyrzuciłem moją komórkę, bo Ericson obiecał, że przyśle mi nową. Tyle, że nigdy jej nie dostałem. No to kupiłem drugą, ale też ją zaraz wyrzuciłem, bo w międzyczasie się dowiedziałem, że od komórki można dostać raka na mózgu.

- Zaprzestałem też jakichkolwiek stosunków seksualnych, nawet w prezerwatywie. Nie wiesz, że moherowe berety chodzą do supermarketów tylko po to, żeby przebijać gumki?

- Od jakiegoś czasu chodzę tylko pieszo, bo siedzenia w publicznych środkach transportu (zwłaszcza autobusach!) są prawdziwym siedliskiem bakterii. Dowiedziałem się też, co trzeba robić, żeby uniknąć zawału: wystarczy, że co 5 minut głośno zakaszlesz.

- Wszystkie moje oszczędności przelałem na konta małego Briana z białaczką, umierającej Karolinki i Roberta chorego na SM. Mam też nadzieję, że przyczyniłem się do odnalezienia malutkiej Penny Brown, uprowadzonej z wózka w 1985 roku.

- W moim mieszkaniu hoduję już 53 koty. Przynajmniej tyle z nich nie będzie torturowanych przez tych zwyrodnialców od Bonsai Kitten.

- Mój komputer jest chroniony przed wszystkimi możliwymi wirusami, nawet tak wściekłymi jak Sulfbnk.exe, Matrix.pps czy innym Buddylystem. Zainstalowałem przecież najnowsze wersje najlepszych antywirów!

- Poza tym złożyłem u notariusza mój testament, w którym przekazuję cały mój majątek organizacjom dobroczynnym non-profit, które następnie przekażą po jednym dolarze każdej bitej pakistańskiej żonie.

-Wciąż oczekuję na 120 000 dolarów, które mi obiecał AOL i Microsoft. Przecież zrobiłem jak prosili i przesłałem te wszystkie maile do co najmniej 10 osób. I wciąż czekam na mojego Ericsona...

- Czekam także na odziedziczenie 10 milionów dolarów, nowiutkie Porsche GT4 i na upojną noc z Britney Spears. Wierzę, że to otrzymam, bo odesłałem 10 osobom magiczną Totem Tantrę otrzymaną prosto od Dalai Lamy.

Tyle, że jak do tej pory nic tego się nie zrealizowało. Chyba musiałem zapomnieć odesłać jakąś wiadomość, albo nie wysłałem jej do wystarczająco wielu osób... Chyba zacznę rozsyłać jeszcze raz...




NIE POZWÓL SIĘ WODZIĆ ZA NOS GŁUPIM E-MAILOM!!!

Odeślij natychmiast tę wiadomość do conajmniej 6 000 osób, inaczej następnym razem jak będziesz brał prysznic i upadnie ci mydełko, za twoimi plecami pojawi się diabeł z dłuuuuugim ogonem i on cię...!

1
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Nawracanie grzesznika
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Polska to nie kraj, to stan umysłu – Kazik Staszewski pokazał mamę
Przejdź do artykułu Ciężka dola serwisanta XI
Przejdź do artykułu Znajdź różnice - profesjonalny poradnik
Przejdź do artykułu Poradnik Użyszkodnika Komputerowego
Przejdź do artykułu Każda rodzina ma jedną, bardzo dziwną zasadę - internauci postanowili podzielić się swoimi
Przejdź do artykułu Ciężka dola serwisanta X
Przejdź do artykułu Najmocniejsze cytaty – ​Gwiazda filmów dla dorosłych zdradziła, ile zarabiała za jedną scenę, kiedy była numerem jeden w branży
Przejdź do artykułu Wielka Encyklopedia Obrazkowa - Pacynka
Przejdź do artykułu Cechy zadeklarowanego Linuxowca

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą